uwaga!!! zmiany na blogu!!! wielkie zmiany w treści, ale przede wszystkim zmieniamy adres internetowy!!!

od teraz serdecznie zapraszamy na diem.pl


poniedziałek, 5 lipca 2010

Stari Grad

na campingu pojawiła się jeszcze jedna polska załoga - Endi z Kołobrzegu z rodziną


w drodze na autobus do Vrboskiej zrobiliśmy w miasteczku kilka zdjęć. za dnia uliczki w Starim Gradzie są puste. czasem tylko jakiś tubylec przemknie na rowerze, miejscowa kobieta wyjdzie po zakupy


reklama dźwignią handlu


wielką przyjemność sprawiało nam zaglądanie do ogródków w Starim Gradzie. egzotyczna roślinność nieodmiennie nas zachwyca


na terenie campingu dzieci miały dobre warunki do jazdy rowerem


jednak więcej uciechy dał im przejazd rowerem na plażę


sama plaża nie była zbyt ładna, ale radość z kąpieli nieziemska - jak to w Chorwacji :-)


gdy szliśmy na wieczorny spacer nasze panny jednym gestem wpasowały się w miejscowy koloryt- każda wpięła sobie za ucho krwistoczerwony kwiat


tutaj też mieliśmy szczęście do kotów


wchodząc w zaułki Starego Miasta jeszcze bezludnego o tej porze nie wiedzieliśmy, że będzie nam dane zobaczyć jak miasto budzi się z letargu


Miasto, którego historia sięga 384 roku przed Chrystusem okazał się przepiękny, a piękniało i ożywało tym mocniej im niżej słońce chowało się za horyzont


jedna z kawiarenek oferowała bezpłatny dostęp do internetu dla klientów. przysiedliśmy w niej, zdążyliśmy wysłać email do rodziny i dziewczynki zrobiły się senne. musieliśmy wracać na kemping, żegnał nas kot


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz